Modna pierogarnia w Poznaniu

Modna pierogarnia w Poznaniu

Wczoraj przyjechałam do Poznania ze swoim narzeczonym i zaplanowałam zwiedzić wszystkie możliwe zabytki i muzea. Oczywiście, wcześniej należy się dobrze najeść, aby mieć siły na wielogodzinne zwiedzanie. Zastanawiam się, gdzie możemy pójść na obiad, bo nie chcieliśmy wykupować hotelowych posiłków. Mam ochotę na coś wyjątkowego i nie przychodzi mi nic innego do głowy, jak pierogi. Obydwoje uwielbiamy pierogi z kapustą i grzybami, ruskie, zapiekane z serem oraz z farszem wegetariańskim. Ostatnio mam ochotę zjeść pierogi z gęsiną, bo jeszcze nigdy takich nie jadłam.

Smaczne i niedrogie pierogi w poznańskiej restauracji

pierogarnia w PoznaniuMam nadzieję, że w Poznaniu uda mi się znaleźć smaczną pierogarnię, w której będzie możliwość zjeść pierogi z gęsiną albo z wątróbką wieprzową. W pierwszej kolejności wejdę na forum internetowe i poczytam opinie internautów na temat najsmaczniejszych pierogarni w Poznaniu. Podobno w Poznaniu funkcjonuje sześć pierogarni, w tym dwie na starym rynku. Najlepszą renomę ma pierogarnia nieopodal dworca, więc całkiem niedaleko naszego hotelu. Ta pierogarnia w Poznaniu ma też swoją stronę internetową, więc zaraz tam zajrzę i poszukam menu. Adres do tej strony również znalazłam na forum internetowym. Już sobie obiecałam, że jeżeli nie znajdę pierogów z gęsiną, to poszukam pierogów z wołowiną. Po dokładnym przejrzeniu menu, jestem pod wrażeniem jego bogactwa. Nie tylko znalazłam pierogi z gęsiną, wołowiną, a nawet z cielęciną, ale też pierogi na słodko. Ja jestem zwolenniczką mięsnych pierogów, ale mój narzeczony uwielbia słodkie, np. z truskawkami i sosem czekoladowym. Może i ja się kiedyś skuszę na takie pierogi, ale teraz mam wielką ochotę na gęsinę. Jeśli chodzi o ceny, to muszę przyznać, że są one dosyć przystępne. Już za dwadzieścia pięć złotych można zamówić dużą porcję pierogów, składającą się z dwunastu sztuk oraz sok pomarańczowy. Mała porcja pierożków kosztuje jedenaście złotych – aż jestem zaszokowana tak niską ceną. W mojej miejscowości musiałabym zapłacić o połowę drożej. Sądząc po menu, to warto jest zajrzeć do tej pierogarni w Poznaniu.

Po dokładnym zapoznaniu się z menu pierogarni zdecydowałam, że dzisiaj jemy na obiad pierogi. Narzeczony zaskoczył mnie tym, że powiedział, iż dzisiaj zje pierwszy raz w życiu pierogi z mięsem z łopatki, pieczarkami, cebulką i ogórkiem kiszonym. W pierogarni można zjeść też różnego rodzaju zupy, które po prostu uwielbiam. Planuję jeszcze przed zjedzeniem pierogów, zamówić nam chłodnik litewski i owocowy. Zupy też są dosyć tanie i duże, bo półlitrowa porcja zupy kosztuje tylko sześć złotych. Podobno na przystawkę zawsze podawany jest chleb i regionalne powidła – przynajmniej taka informacja podana jest na stronie internetowej restauracji.